Patrzę na świat, cicho i spokojnie…
Kiedy budzi mnie słońce…otwieram oczy i patrzę, spokojnie z uśmiechem…
Patrzę zza delikatnej natury koronki, zza miękkiej pościeli…
Patrzę spokojnym spojrzeniem, głębokim oddechem, lekkością gestu i słowa…
Natura kobieca, przepełniona światłem, oddająca światło… Przenikająca i fascynująca… dobra i łagodna jednocześnie… dziewczęca a jednocześnie kobieca, dojrzała…
Natura kobieca, odnajdująca blask w ciemności, blask elegancji i zapachu wytwornych perfum… W rytmie kroków, w kieliszku czerwonego wina… w rozmowie, sięgającej głęboko, wnikając spojrzeniem w zwierciadło duszy…Ściągam szpilki, zasypiam…spełniona, spokojna… pewna, ze rano obudzi mnie promień słońca… w miękkości jasnej pościeli…
Dziś… patrzę na świat, cicho i spokojnie…
2017